Jeszcze niedawno powiedziałabym: “Sport to zdrowie!”

Oczywiście, że tak jest, ale jazda konna to coś więcej niż tylko aktywność fizyczna – to sport wymagający równowagi, siły i elastyczności. Aby być dobrym jeźdźcem, warto zadbać o odpowiednie przygotowanie fizyczne.

Na szczęście świadomość wśród jeźdźców – zarówno dorosłych, jak i rodziców dzieci rozpoczynających swoją przygodę z jeździectwem – stale rośnie. Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że samo siedzenie w siodle nie wystarczy, by rozwijać się harmonijnie i uniknąć przeciążeń organizmu.
Nie wyobrażam sobie życia bez jazdy konnej, ale po ponad 10 latach w siodle zaczęłam dostrzegać konsekwencje swojego zaniedbania. Brak rozciągania, ćwiczeń wzmacniających mięśnie, a także nieregularne wizyty u fizjoterapeuty czy osteopaty odbiły się na moim ciele. Wcześniej nie zauważałam tych problemów, ale im dłużej jeżdżę, tym bardziej rozumiem, jak istotne jest dbanie o sprawność poza stajnią.
Od niedawna uczęszczam na zajęcia pilatesu i dopiero teraz uświadomiłam sobie, jak bardzo moje ciało jest spięte. Z pozoru proste ruchy, takie jak swobodne poruszanie kończynami, sprawiają mi trudność. To dało mi do myślenia – jeździectwo to sport, w którym liczy się harmonia ciała i umysłu, a zaniedbanie jednego z tych aspektów może prowadzić do problemów w siodle.