Myślę, że każdy jeździec choć raz zmagał się ze stresem przed zawodami. Doskonale to rozumiem, bo sama nie raz przez to przechodziłam.
Na szczęście znalazłam kilka skutecznych sposobów na opanowanie nerwów, którymi zaraz się z Tobą podzielę.
Zanim do nich przejdziemy, warto zastanowić się, skąd w ogóle bierze się ten stres.
Przecież jeździmy na zawody, żeby czerpać z tego radość, prawda?
Więc dlaczego tak się przejmujemy?
Może martwi Cię opinia koleżanki ze stajni? Boisz się, że ktoś skomentuje Twoją jazdę?
Zapamiętaj jedno – często wydaje nam się, że wszyscy uważnie nas obserwują i oceniają każdy ruch, ale w rzeczywistości większość ludzi jest zajęta swoimi sprawami. To, co w Twojej głowie może wyglądać jak wielka porażka, dla innych jest po prostu kolejnym przejazdem. Jeśli po starcie wiesz, jakie błędy popełniłaś, masz pomysł, jak ich uniknąć następnym razem i zrealizowałaś założenia ustalone z trenerem – nie masz powodów do zmartwień. W końcu każdy przejazd to lekcja, a zawody to przede wszystkim doświadczenie, które pomaga Ci się rozwijać.
Osobiście największy stres odczuwam na rozprężalni, zwłaszcza gdy mam mało czasu na przygotowanie się do startu i wszystko muszę robić “w biegu”. Dlatego stosuję prostą zasadę – wyjeżdżam ze stajni z odpowiednim zapasem czasu, by uniknąć pośpiechu i napięcia już na samym początku zawodów.
Jeśli mimo wszystko dopadnie Cię stres, spróbuj tych prostych, ale skutecznych metod:
Oddychaj! Brzmi banalnie, ale w stresie często zapominamy o prawidłowym oddechu. Weź głęboki wdech, powoli wypuść powietrze i licz w głowie, ile to trwa. Skupienie się na oddechu pomoże Ci uspokoić organizm i wyciszyć nerwy.
Uśmiechnij się! Najtrudniejsze są chwile tuż przed startem – napięcie rośnie, adrenalina buzuje. Mój sprawdzony sposób? Uśmiech. Uśmiechnij się do siebie, pomyśl o czymś przyjemnym. To naprawdę działa i pomaga złapać dystans. Nawet sztuczny uśmiech rozluźnia mięśnie twarzy, a to automatycznie wpływa na całe ciało, pomagając się uspokoić. 🙂